Kubus Puchatek

  • Published on
    02-Dec-2015

  • View
    169

  • Download
    4

Embed Size (px)

DESCRIPTION

Winnie the Pooh in polish

Transcript

<ul><li><p>A. A. MILNE </p><p>Kubu Puchatek </p></li><li><p>PRZEDMOWA </p><p>Oprcz tej ksiki bya jeszcze inna ksika o Krzysiu i ten, kto j czyta, przypomni </p><p>sobie, e Krzy mia kiedy swojego abdzia (a moe to abd mia swojego Krzysia? nie </p><p>wiem na pewno, jak tam byo), a poniewa abd by pokryty biaym puchem, Krzy nazwa </p><p>go Puchatkiem. Byo to bardzo dawno temu i kiedy poegnalimy si ze sob, po prostu </p><p>wzilimy sobie to imi, bomy nie myleli, aby si ono mogo jeszcze kiedy w yciu </p><p>abdziowi przyda. Wic kiedy Krzy dosta misia i mi powiedzia, e chciaby mie jakie </p><p>niezwyke imi, Krzy powiedzia od razu, e bdzie si nazywa Kubu Puchatek. I tak si te </p><p>stao. </p><p>Wic kiedy ju wam wytumaczyem, skd wzio si imi Puchatek, wytumacz wam, </p><p>skd wzi si Kubu. </p><p>Kady, kto przyjedzie do naszego miasta, musi koniecznie pj do Zoologicznego </p><p>Ogrodu. S ludzie, ktrzy zaczynaj zwiedzenie ogrodu od pocztku zwanego WEJCIE i </p><p>strasznie prdko id od klatki do klatki, i zanim si kto obejrzy, ju s przy bramie, na ktrej </p><p>napisane jest WYJCIE. Ale s inni, bardzo mili ludzie, ktrzy id prosto do zwierzcia, ktre </p><p>lubi najbardziej, i tam si zatrzymuj. Wic kiedy Krzy przychodzi do Zoologicznego </p><p>Ogrodu, idzie od razu do klatki, w ktrej s niedwiedzie, mwi co po cichutku trzeciemu </p><p>dozorcy z lewej strony, drzwi otwieraj si i przechodzimy przez ciemne korytarzyki, a potem </p><p>po stromych schodach idziemy do pewnej klatki, ktra si otwiera i wyazi z niej co </p><p>brunatnego i kosmatego, i Krzy z okrzykiem: Ach, Misiu! rzuca mu si w ramiona. Ot </p><p>ten niedwied nazywa si Kubu. To imi bardzo do niego pasuje, co wiadczy o tym, e jest </p><p>to wietne imi dla misiw. Ale najzabawniejsze jest to, e nie moemy sobie przypomnie, czy </p><p>Kubu dosta imi po Puchatku, czy Puchatek po Kubusiu. Kiedy wiedzielimy, alemy o tym </p><p>zapomnieli... </p><p>Tyle wanie napisaem, gdy Prosiaczek spojrza na mnie i powiedzia swoim </p><p>piskliwym gosikiem: A o mnie nic?. Drogi Prosiaczku odpowiedziaem caa ksika </p><p>jest o tobie. O mnie? zapiszcza. Widz, e jest take o Puchatku. Wic musz wam </p><p>wytumaczy, o co chodzi. Prosiaczek jest zazdrosny bo myli, e caa Wielka Przedmowa </p><p>bdzie powicona Puchatkowi. Puchatek, oczywicie, jest gwn i ulubion postaci w tej </p><p>ksieczce, ale w wielu miejscach zjawia si Prosiaczek, tam gdzie o Puchatku wcale nie </p><p>moe by mowy. Bo nie moecie na przykad wzi z sob Puchatka do szkoy, tak eby nikt o </p><p>tym nie wiedzia. A Prosiaczek jest tak malutki, e wietnie mieci si w kieszeni, gdzie jest </p><p>bardzo przyjemnie wyczuwa go wtedy, kiedy si nie wie na pewno, czy dwa razy siedem jest </p></li><li><p>dwanacie, czy dwadziecia dwa. Prosiaczek lubi czasem wysun si z kieszeni i wtedy ma </p><p>okazj zajrze do kaamarza. Dziki temu jest bardziej wyksztacony od Puchatka. Ale, </p><p>prawd mwic, Puchatek nie dba o to. S tacy, co maj rozum powiada a s tacy, co go </p><p>nie maj, i ju. </p><p>A teraz wszystkie inne zwierzta pytaj: A czy o nas te co bdzie?. Wic moe </p><p>zrobi najlepiej, jeli skocz pisanie Przedmowy i zaczn pisa sam ksik. </p><p> A U T O R </p></li><li><p>Rozdzia I </p><p>w ktrym poznajemy si z Kubusiem Puchatkiem i z pszczoami, i tu zaczyna si opowiadanie </p><p>Przedstawiam wam Misia Puchatka, ktry wanie w tej chwili schodzi po schodach. </p><p>Tuk-tuk, tuk-tuk, zsuwa si Puchatek na grzbiecie, do gry nogami, w tyle za Krzysiem, ktry </p><p>go cignie za przedni apk. Odkd Puchatek siebie pamita, jest to jedyny sposb </p><p>schodzenia ze schodw, cho Mi czuje czasami, e mgby to robi zupenie inaczej, gdyby </p><p>udao mu si przesta tukta choby na jedn chwil i dobrze si nad tym zastanowi. A </p><p>potem znw mu si zdaje, e chyba nie ma na to innego sposobu. Tak czy siak, Mi zjecha </p><p>ju na d i gotw jest zapozna si z wami. Prosz bardzo: oto jest Kubu Puchatek. </p><p>Kubu Puchatek lubi od czasu do czasu najrozmaitsze zabawy, a czasem znw lubi </p><p>si spokojnie przed kominkiem i posucha jakiej ciekawej historyjki. Tego wieczoru... </p><p> A jakiej historyjki? spyta Krzy. Czy mgby opowiedzie Kubusiowi ktr z </p><p>nich? </p><p> Myl, e tak odrzekem. A jak ci si zdaje, jakie historyjki Kubu lubi </p><p>najbardziej? </p><p> O sobie samym. Bo to ju jest taki Mi. </p><p> Aha, rozumiem. </p><p> Wic opowiesz mu? </p><p> Sprbuj. </p><p> No i sprbowaem. </p><p>* * * </p><p>Pewnego razu, bardzo dawno temu, mniej wicej w zeszy pitek, mieszka sobie </p><p>Kubu Puchatek zupenie sam w lesie, pod nazwiskiem pana Woreczko. </p><p> A co to znaczy pod nazwiskiem? zapyta Krzy. </p><p> To znaczy, e na drzwiach na tabliczce mia wypisane zotymi literami nazwisko, a </p><p>mieszka pod nim. </p><p> Kubu Puchatek nie wiedzia dobrze, jak to jest powiedzia Krzy. </p><p> Ale teraz ju wiem odezwa si mrukliwy gos. </p><p> Wic suchaj dalej powiedziaem. ot pewnego dnia Puchatek wyszed na </p><p>spacer, a zaszed na polank w rodku lasu, a porodku tej polanki rs wielki db i z samego </p><p>jego wierzchoka dochodzio gone bzykanie. </p></li><li><p>Kubu Puchatek usiad sobie pod tym dbem, podpar gow na apkach i zacz </p><p>rozmyla. </p><p>Z pocztku powiedzia do siebie samego: To bzykanie co oznacza. Takie bzyczce </p><p>bzykanie nie bzyka bez powodu. Jeeli sysz bzykanie, to znaczy, e kto bzyka, a jedyny </p><p>powd bzykania, jaki ja znam, to ten, e si jest pszczo. </p><p>Potem znw pomyla dusz chwil i powiedzia: A jedyny powd, eby by </p><p>pszczo, to ten, eby robi mid. </p><p>Po czym wsta i powiedzia: A jedyny powd robienia miodu to ten, ebym ja go </p><p>jad. I zacz wazi na drzewo. </p><p>Wazi, wazi coraz wyej, coraz wyej, coraz wyej, a gdy wreszcie wlaz na gr, </p><p>prawie do poowy drzewa, tak sobie pioseneczk-mruczaneczk Mi zapiewa: </p><p>Dziwny jest niedwiedzi rd, </p><p>e tak bardzo lubi mid, </p><p>Bzyk-bzyk-bzyk, ram-pam-pam </p><p>Co to znaczy? Nie wiem sam. </p><p>Potem wlaz jeszcze wyej... i jeszcze wyej... i jeszcze troch wyej. Gdy tak wazi, </p><p>uoy sobie inn piosenk: </p><p>Gdyby Pszczoami byy Niedwiadki, </p><p>Nisko na ziemi miayby chatki, </p><p>A e tak nie jest, oto przyczyna, </p><p>e si musimy na drzewa wspina. </p><p>By coraz bardziej zmczony, wic zapiewa aosn Piosenk. Ju, ju dobra si </p><p>prawie do miodu, gdy naraz... </p><p>Trach! </p><p> Ratunku! zawoa Puchatek zlatujc na ga o p okcia niej. Gdybym zamiast </p><p>tego... powiedzia i nie skoczy, bo zlecia na nastpn ga o dwa okcie niej. </p><p>Domylacie si chyba, co miaem zamiar zrobi wyjani Puchatek fikajc kozioka i </p><p>zlatujc na eb, na szyj na inn ga o trzy okcie niej. Oczywicie, e to byo z mojej </p><p>strony raczej... przyzna spadajc na nastpne sze gazi. A wszystko to, moim zdaniem, </p></li><li><p>przez to powiedzia opuszczajc ostatni ga i fikajc przy tym trzy kozioki wszystko to </p><p>przez to, e zanadto lubi miodek. Ratunku! zawoa padajc z wdzikiem w krzaki jaowca. </p><p>Wylaz z zaroli, wyj z nosa kolce igy i znw zacz rozmyla i pierwsz osob, o </p><p>jakiej pomyla, by Krzy. </p><p> O mnie? zapyta Krzy drcym ze wzruszenia gosem. </p><p> Tak, o tobie. </p><p>Krzy nic nie mwi, tylko oczy jego staway si coraz wiksze i wiksze, a policzki </p><p>coraz czerwiesze. </p><p>Ot Kubu Puchatek poszed do swego przyjaciela Krzysia, ktry mieszka za </p><p>zielonymi drzewami na drugim kracu Lasu. </p><p> Dzie dobry, Krzysiu! powiedzia Puchatek. </p><p> Dzie dobry, Kubusiu Puchatku! powiedziae. </p><p> Chciabym wiedzie, czy masz pod rk co w rodzaju balonika. </p><p> Balonika? </p><p> Tak. Idc do ciebie tak sobie mwiem: Ciekaw jestem, czy te Krzy ma pod rk </p><p>co w rodzaju balonika?. Wanie tak sobie mwiem mylc o balonikach. </p><p> A na co ci balonik? spytae. </p><p>Kubu Puchatek rozejrza si dokoa, czy nikt nie sucha, pooy apk na pyszczku i </p><p>powiedzia ledwo dosyszalnym szeptem: </p><p> Mid! </p><p> Ale co ma balonik do miodu? </p><p> Ma odpar Puchatek. </p><p>Ot wanie tak si zdarzyo, e poprzedniego dnia bye na zabawie u twojego </p><p>przyjaciela, Prosiaczka, i na tej zabawie dostalicie wszyscy baloniki, i ty dosta duy, </p><p>zielony balonik, a jeden z krewnych-i-znajomych Krlika dosta duy, niebieski balonik i </p><p>zapomnia zabra go z sob do domu, poniewa by doprawdy za mody, eby chodzi na </p><p>zabawy; a ty przyniose ze sob do domu i zielony, i niebieski balonik. </p><p> A ktry wolisz? zapytae Puchatka. </p><p> Widzisz, to jest tak odpowiedzia Puchatek. Kiedy si idzie po mid z </p><p>balonikiem, to trzeba si stara, eby pszczoy nie wiedziay, po co si idzie. Wic jeli ma si </p><p>z sob zielony balonik, pszczoy mog pomyle, e jest si czci drzewa, i wcale nie </p><p>zauway tego, kto idzie, a jeeli ma si niebieski balonik, mog pomyle, e jest si tylko </p><p>kawakiem nieba, i te nie spostrzec tego, kto idzie. A teraz chodzi o to, jaki balonik wybra? </p><p> A powiedz, czy pszczoy nie mog ci zauway pod balonikiem? spytae. </p></li><li><p> Mog albo nie mog odpar Kubu Puchatek. Z pszczoami nigdy nic nie </p><p>wiadomo. Pomyla przez chwil i powiedzia: Postaram si wyglda jak maa ciemna </p><p>chmurka. To je powinno zmyli. </p><p> Wobec tego lepiej, eby mia niebieski balonik powiedziae, i tak si te stao. </p><p>Wic poszlicie obydwaj z niebieski balonikiem, a ty wzie z sob fuzj, tak tylko na </p><p>wszelki wypadek, jak to zwykle robisz, a Kubu Puchatek poszed w jedno bardzo botniste </p><p>miejsce, ktre zna, zacz si w nim okropnie tarza i tarza, a zrobi si cakiem czarny; i </p><p>potem, kiedy balonik zosta porzdnie nadty i sta si bardzo, bardzo duy, Puchatek wzi w </p><p>obydwie apki sznurek, uwiesi si na nim i z wdzikiem ulecia w powietrze. I bardzo szybko </p><p>znalaz si na wysokoci drzewa, cakiem bliziutko nieba. </p><p> Hura! krzykne. </p><p> Prawda, e to cudowne? zawoa Kubu Puchatek do ciebie z gry. Jak ja </p><p>wygldam z dou?! </p><p>A ty mu odpowiedziae: </p><p> Wygldasz jak niedwied uczepiony balonika. </p><p> A nie zapyta Puchatek zatroskany a nie jak maa czarna chmurka na niebieskim </p><p>niebie? </p><p> Nie bardzo. </p><p> Ale moe tam, w grze, to wyglda troszk inaczej. Ju ci raz mwiem, e z </p><p>pszczoami nigdy nic nie wiadomo. </p><p>Nie byo wiatru, ktry by ponis go w stron drzewa, tak e Mi wisia nieruchomo w </p><p>powietrzu. Mg widzie mid, mg wcha mid, ale nie mg dotkn miodu. </p><p>Po krtkiej chwili zawoa w d do ciebie: </p><p> Krzysiu! </p><p> Co? </p><p> Zdaje mi si, e pszczoy co z w c h a y . </p><p> A co takiego? </p><p> Nie wiem, ale mam wraenie, e one si czego d o m y l a j . </p><p> Moe myl, e chcesz si dobra do ich miodu? </p><p> Moe. Z pszczoami nigdy nic nie wiadomo. </p><p>Znowu na chwil zapado milczenie, po czym Kubu Puchatek zawoa na ciebie z </p><p>gry: </p><p> Krzysiu! </p><p> Co? </p></li><li><p> Czy masz w domu parasol? </p><p> Mam, a bo co? </p><p> Chciabym, eby go przynis i przechadza si z nim tam i z powrotem, i mwi: </p><p>Aj-aj-aj, zanosi si na deszcz... Myl, e to bdzie wietny sposb na pszczoy. </p><p>A ty pomylae w duchu: Gupi, poczciwy Misiu ale nie powiedziae tego </p><p>gono, bo lubisz go za bardzo, tylko poszede do domu po parasol. </p><p> Ach, jeste nareszcie! zawoa z gry Kubu Puchatek, kiedy tylko wrcie pod </p><p>drzewo. Byem ju o ciebie niespokojny. Jestem zupenie pewien, e pszczoy stanowczo </p><p>co p o d e j r z e w a j . </p><p> Czy mam otworzy parasol? zapytae. </p><p> Tak, tylko poczekaj chwilk. Musimy by rozsdni. Najwaniejsza pszczoa, jak </p><p>mamy zmyli, to Krlowa. Czy potrafisz odrni z dou Krlow Pszcz od innych? </p><p> Nie. </p><p> Szkoda. Ale trudno. Musimy sobie radzi inaczej. Teraz, kiedy ty bdziesz </p><p>przechadza si tam i z powrotem pod parasolem i mwi: Aj-aj-aj, zanosi si na deszcz, ja </p><p>z n w zapiewam Piosenk Chmurek, tak jak tylko Chmurka moe zapiewa. A ty sobie </p><p>spaceruj! </p><p>No i wtedy, kiedy ty przechadza si tam i z powrotem i myla, czy bdzie deszcz, </p><p>czy nie bdzie, Kubu Puchatek zapiewa tak piosenk: </p><p>Jak to mio Chmurk by </p><p>Niebem pyn jak po wodzie. </p><p>Maa Chmurka na dzie dobry </p><p>Tak piosnk piewa co dzie: </p><p>Jak to mio Chmurk by, </p><p>Niebem pyn jak po wodzie </p><p>I od rana na dzie dobry </p><p>Tak piosnk piewa co dzie: </p><p>Jak to mio Chmurk by... </p><p>Pszczoy bzykay podejrzliwie, jak to one maj w zwyczaju. Kilka z nich naprawd </p><p>wyfruno z gniazda i zaczo unosi si dokoa Chmurki, gdy Chmurka wanie piewaa </p></li><li><p>drug zwrotk swojej piosenki. I nawet jedna z pszcz usiada na chwil na nosie Chmurki, </p><p>ale zaraz odfruna. </p><p> Krzysiu, aj, Krzysiu! wrzasna Chmurka. </p><p> Co? </p><p> Myl i myl, i teraz ju wiem na pewno, e to jest bardzo zy gatunek pszcz. </p><p> Tak ci si zdaje? </p><p> Zupenie zy gatunek. I myl, e one chyba robi kiepski mid. I zdaje si, e ja </p><p>chyba zejd na d. A co ty o tym mylisz? </p><p> Ale jak?! zawoae. </p><p>Kubu Puchatek nie pomyla o tym. Gdyby wypuci sznurek z apki, zleciaby na </p><p>ziemi i to mu si nie bardzo umiechao. Myla wic do dugo, wreszcie powiedzia: </p><p> Krzysiu, musisz strzeli w balonik. Czy masz z sob fuzj? </p><p> Ma si rozumie powiedziae. Ale jeli to zrobi, balonik bdzie na nic </p><p>powiedziae. </p><p> Tak, ale gdyby tego nie zrobi rzek Puchatek ja bd na nic. </p><p>Wobec tego wycelowae bardzo ostronie w balonik i wystrzelie. </p><p> Ojej! wrzasn Puchatek. </p><p> Czy nie trafiem? zapytae, Krzysiu. </p><p> Trafi trafie odpowiedzia Puchatek ale nie w balonik. </p><p> Bardzo mi przykro powiedziae i jeszcze raz strzelie, ale tym razem ju w </p><p>balonik, z ktrego powolutku wyszo powietrze, i Kubu Puchatek opuci si na ziemi. </p><p>Ale mia tak zesztywniae apki od ciskania sznurka, e przez cay tydzie trzyma je </p><p>wycignite w gr. Ile razy mucha siada mu na nosie, nie mg odpdzi jej apk, tylko </p><p>zdmuchiwa j, ot tak: puch, puch, puch! i zdaje mi si, cho nie jestem tego pewien, e i </p><p>dlatego jeszcze nazwano Misia Puchatkiem. </p><p>Czy to ju koniec historyjki? zapyta Krzy. </p><p> Tak, to koniec t e j historyjki. Ale s jeszcze inne. </p><p> O Puchatku i o mnie? </p><p> I o Krliku, i o Prosiaczku, i o was wszystkich. Czy ju ich nie pamitasz? </p><p> Pamitam, tylko kiedy chc je sobie przypomnie, to zapominam. </p><p> O tym, jak Puchatek i Prosiaczek polowali na Sonia... </p><p> No i nie zapali go, prawda? </p></li><li><p> Nie. </p><p> Puchatek nie mg, bo jest gupiutki. A czy ja go zapaem? </p><p> O tym jest wanie w tej historyjce. </p><p>Krzy kiwn gwk. </p><p> Przypominam sobie powiedzia Krzy tylko Puchatek ju dobrze nie pamita. I </p><p>Puchatek chciaby, eby mu j znowu opowiedzie, bo on lubi prawdziwe historie, a nie </p><p>wymylone. </p><p> I ja tak myl powiedziaem. </p><p>Krzy westchn gboko, wzi Misia za apk i, cign go za sob, poszed w stron </p><p>drzwi. Przy drzwiach odwrci si i powiedzia: </p><p> Czy moesz przyj do mnie, jak bd w kpieli? </p><p> Mog odpowiedziaem. </p><p> Ale ja go nie skaleczyem, kiedy strzeliem z fuzji, prawda? </p><p> Nic a nic. </p><p>Krzy kiwn gwk i wyszed, a po chwili usyszaem: t u k-t u k-t u k-t u k. </p><p>To Kubu Puchatek wchodzi za Krzysiem na gr po schodach. </p></li><li><p>Rozdzia II </p><p>w ktrym Puchatek idzie z wizyt i wpada w potrzask </p><p>Pewnego piknego dnia Mi, zwany przez swych przyjaci Kubusiem Puchatkiem </p><p>albo krcej Puchatkiem, przechadza si po Lesie, pomrukujc dumnie pod nosem. Tego dnia </p><p>wanie uoy sobie ma piosenk, gdy wczesnym rankiem robi przed lustrem swoje </p><p>codzienne wiczenia gimnastyczne na schudnicie. </p><p> Tra-la-la, tra-la-la podpiewywa, gdy wypry si w gr, jak tylko mg, i </p><p>potem tra-la, tra-la-la, ojej, ledwo yj gdy nie zginajc kolan prbowa dosign </p><p>palcami podogi. Po niadaniu powtarza t piosenk raz po raz, dopki nie nauczy si jej na </p><p>pami. Teraz wymrukiwa j sobie bez zajknienia. Brzmiaa ona mniej wicej tak: </p><p>Tra-la-la, tra-la-la, </p><p>Tra-la-la, tra-la-la, </p><p>Rum-tum-tum, tra-la-bum. </p><p>Rum-tum-tum, tra-la-bum. </p><p>Szed wic sobie Puchatek i wesoo podpiewywa, rozmylajc o tym, co kto robi i </p><p>jak to jest, kiedy si jest kim innym, a zaszed na piaszczysty wzgrek, gdzie bya wielka </p><p>nora. </p><p> Aha rzek Puchatek. - Rum-tum-tum, tra-la-bum. Jeli wiem cokolwiek o </p><p>czymkolwiek, to ta nora oznacza Due Towarzystwo powiedzia a Due Towarzystwo </p><p>oznacza Krlika, a Krlik oznacza asowanie i suchanie Mruczanki, i tak dalej. </p><p>Rum-tum-tum, tra-la-bum. </p><p>Puchatek wsadzi ebek do nory i zacz woa: </p><p> Hej, jest tam kto?! </p><p>Z gbi nory da si sysze rumor, a potem zapada cisza. </p><p> To, co powiedziaem przed chwil, byo: Hej, jest tam kto?! zawoa Puchatek </p><p>dononym gosem. </p><p> Nie! zabrzmiaa odpow...</p></li></ul>