Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziały 1-4

  • Published on
    30-May-2018

  • View
    219

  • Download
    0

Embed Size (px)

Transcript

<ul><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 1/48</p><p>Rozdzia 1</p><p>Statystyki pokazuj, e wikszo miertelnikw zaprzedajedusze z piciu powodw: seksu, pienidzy, wadzy, zemsty imioci. W tej kolejnoci.Nie powinnam wic mie wyrzutw sumienia, e przyszo miasystowa przy numero uno, ale caa ta sytuacja wydawaa misi... c, oblena. A skoro ja to mwi, to co znaczy.Moe po prostu nie ma ju we mnie empatii, zastanawiaamsi. Mino zbyt wiele czasu. Kiedy byam dziewic, ludzie</p><p>wierzyli, e abdzie mog zapadnia dziewczta.Par krokw dalej Hugh czeka cierpliwie, a pokonam swojeopory. Z rkami w kieszeniach idealnie odprasowanych spodniopiera potne ciao o swojego lexusa.- Nie rozumiem, o co tyle krzyku. Robisz to bezprzerwy.To nie do koca prawda, ale oboje wiedzielimy, co miana myli. Zignorowaam go, udajc, e uwanie rozgldam si</p><p>po okolicy. Co nie poprawio mi humoru. Przedmiecia zawszemnie dooway. Identyczne domy. Ulizane trawniki. O wiele zaduo SUV-w. Gdzie w ciemnociach nie przestawa ujadapies.- Akurat tego nie robi - odparam w kocu. - Nawet jamam zasady.Hugh parskn, wyraajc swoj opini na temat moich zasad.- Jeli dziki temu poczujesz si lepiej, to nie myl o tym</p><p>w kategoriach wiecznego potpienia. Uznaj to za akt litoci.- Akt litoci?- Wanie tak. - Wycign palmtop natychmiastupodabniajc si do zajtego biznesmena. W czym nie byonic dziwnego.Hugh to profesjonalny diablik, mistrz namawianiamiertelnikw</p></li><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 2/48</p><p>do sprzeday dusz, ekspert od cyrografw i kruczkwprawnych,</p><p>tak otrzaskany, e kady prawnik zzieleniaby z zazdroci.I mj przyjaciel. Co poniekd nadaje nowe znaczenieporzekadu: Kiedy ma si takich przyjaci, komupotrzebni..."- Posuchaj tego - cign. - Martin Miller. Mczyzna,oczywicie. Rasy biaej. Niepraktykujcy luteranin. Pracujew sklepie z grami w centrum handlowym. Mieszka tutaj, wpiwnicy domu rodzicw.</p><p>- Jezu.- Mwiem ci.- Lito czy nie, mimo wszystko to takie... ekstremalne.Mwie, e ile ma lat?- Trzydzieci cztery.- Fuj.- No wanie. Gdyby ty bya taka stara i nigdy niezaliczya, pewnie te szukaaby ekstremalnych rozwiza. </p><p>Spojrza na zegarek. - To jak: zrobisz to czy nie?Pewnie spnia si przeze mnie na randk z jak seksownmiertelniczk o poow modsz od niego - oczywicie mamna myli wiek, na jaki wyglda. Tak naprawd Hugh dobiegasetki. Pooyam torebk na ziemi i posaam mu gronespojrzenie.- Jeste mi winien przysug.- Jestem - przyzna. To bya jednorazowa robota,chwaa Bogu. Diablik zwykle zatrudnia do talach zlece kogoz zewntrz", ale dzisiaj temu komu co si pochrzanio zharmonogramem.Nie wyobraaam sobie, komu zwykle zleca takie fuchy.Ruszyam w stron domu, ale zatrzyma mnie.- Georgina?- Tak?</p></li><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 3/48</p><p>- Jest... co jeszcze...Odwrciam si. Nie podoba mi si ton jego gosu.</p><p>- Tak?- On, ehm, no... mia specjaln prob.Uniosam brew i czekaam.- Bo widzisz, ehm, on jest naprawd wkrcony w... tocaezo. No wiesz, wyobraa sobie, e jeli sprzedaje dusz diabu,to powinien straci dziewictwo z... no, demonic...Przysigam, nawet pies przesta szczeka, kiedy to usysza.</p><p>- artujesz.Hugh nie odpowiedzia.- Ja nie jestem... nie. Nie ma mowy...- Oj, Georgina. To przecie nic. Ozdobnik. Troch iluzji.Prosz? Zrb to dla mnie? - Smutna mina, przymilny ton.Trudno byo mu odmwi. Jak ju wspomniaam, jest wietnyw swoim fachu. - To naprawd wane... pom mi...Jknam niezdolna oprze si aosnemu wyrazowi jego</p><p>szerokiej twarzy.- Jeli kto si o tym dowie...- Buzia na kdk. - Mia nawet czelno wykonapantomim zamykania ust na kluczyk.Zrezygnowana schyliam si i rozpiam paski pantofli.- Co robisz? - zapyta.- To moje ulubione buty. Od Bruno Maglisa. Nie chc,eby mi je wessao w trakcie przemiany.- No tak, ale... przecie moesz je stworzy z powrotem.- Nie bd takie same.- Bd. Moesz stworzy kade buty, jakie zechcesz. To</p><p>jaka gupota.- Suchaj - rzuciam ze zoci. - Mam si tu z tobwykca o buty czy i zrobi faceta z twojego prawiczka?</p></li><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 4/48</p><p>Hugh wreszcie zamilk i zapraszajcym gestem wskaza midom. Podreptaam po trawie, czujc, jak dba askocz moje</p><p>bose stopy. Furtka na patio od tyu, z ktrego schodzio si dopiwnicy, bya otwarta, jak obieca Hugh. Weszam doupionego dom modlc si, eby nie mieli psa, i zastanawiajcsi ponuro, jakim cudem osignam takie dno. Moje oczyszybko przyzwyczaiy si do ciemnoci i wyowiy z niejwygodny rodzinny salon klasy redniej, z kanap, telewizoremi regaami ksiek. Po lewej byy schody prowadzce na gr,na prawo odchodzi korytarz.</p><p>.Skrciam w korytarz, po drodze zmieniajc posta. Uczuciebyo tak znajome, tak naturalne, e nie potrzebowaam lustra,eby wiedzie, co si dzieje. Moje drobne ciao stao siwysze; wci byo szczupe, ale bardziej ylaste, jakbywyrzebione. Lekko opalona skra przybraa odciemiertelnej bladoci. Sigajce do poowy plecw wosypozostay tej samej dugoci, ale stay si kruczoczarne. Ichdelikatne fale wyprostoway si jak drut. Moje piersi - ju i tak</p><p>imponujce - urosy jeszcze bardziej. Teraz mogam zpowodzeniem konkurowa z bohaterkami komiksw, naktrych Martin Miller z pewnoci si wychowa.Co do stroju... znikna bluzka i liczne spodnie z BananaRepublic. Na moich nogach pojawiy si czarne skrzane butysigajce ud, pasujce do skrzanego gorsetu i spdnicy, wktrej nie mogam si schyli. Spiczaste skrzyda, rogi i pejczuzupeniay kreacj.- Dobry Boe - mruknam, przypadkiem dostrzegajcefekt mojej metamorfozy w maym ozdobnym lustrze.Miaam nadziej, e adna z okolicznych demonie si o tymnie dowie. Te dziewczyny naprawd miay klas.Odwrciwszy si od lustra, spojrzaam na swj cel: zamknitedrzwi na kocu korytarza z t tabliczk Roboty nawysokoci". Wydawao mi si, e sysz dobiegajce zza nich</p></li><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 5/48</p><p>odgosy gry komputerowej, ale wszystko ucicho, kiedyzapukaam.</p><p>Po chwili drzwi si otworzyy i stanam twarz w twarz zgociem metr siedemdziesit wzrostu, z sigajcymi ramionmysimi wosami, mocno przerzedzonymi nad czoem. Duyowosiony brzuch wyziera spod koszulki z HomeremSimpsonem. Facet trzyma w doni paczk chipsw.Kiedy mnie zobaczy, paczka upada na podog</p><p>- Martin Miller?</p><p>- T-tak - sapn.</p><p>Strzeliam z bata.- Jeste gotw si ze mn zabawi?Dokadnie sze minut pniej opuciam rezydencjMillerw. Jak wida, powany wiek klienta nie idzie w parze z</p><p>jego wytrzymaoci.- Szybko ci poszo - stwierdzi Hugh, widzc, jak id</p><p>przez ogrdek od frontu. Znw opiera si o samochd, palcpapierosa.- Co ty powiesz. Masz jeszcze jednego?Wyszczerzy zby i poda mi wasnego papierosa, taksujcmnie wzrokiem.- Obrazisz si, jeli powiem, e te skrzyda nawet mniekrc?Wziam papierosa i spojrzaam na Hugh. Potem szybko sirozejrzaam i upewniwszy si, e nikogo nie ma w pobliu,przeobraziam si, wracajc do swojej zwykej postaci.- Wisisz mi ogromn przysug - przypomniaam mu,wkadajc z powrotem szpilki.- Wiem. Oczywicie kto mgby powiedzie, e to tywisisz mnie. Niele si podadowaa. Lepiej ni zwykle.</p></li><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 6/48</p><p>Nie mogam zaprzeczy, cho nie czuam si z tym dobrze.Biedny Martin. Fajtapa czy nie, skazanie duszy na wieczne</p><p>potpienie to sona cena za sze minut.- Chcesz i na drinka? - zapyta Hugh.- Nie, ju pno. Wracam do domu. Chc poczytaksik.- Ach, oczywicie. Kiedy jest ten wielki dzie?- Jutro - oznajmiam uroczycie.Diablik rozemia si, kpic z mojej obsesji.- To tylko autor mainstreamowych kryminaw,</p><p>dziewczyno. Nie Nietzsche czy Thoreau.- Nie trzeba bawi si w surrealizm czytranscendentalizm,eby by wietnym pisarzem. Wiem co o tym, bo spotkaamich paru w yciu, a to ju adnych kilka lat.Hugh odchrzkn, widzc moj dumn min, i skoni siszyderczo.- Nie miabym dyskutowa z dam na temat jej wiek</p><p>Cmoknam go w policzek i przeszam dwie przecznice, domiejsca, gdzie zaparkowaam. Otwieraam wanie drzwi auta,kiedy poczuam ciepe mrowienie - nieomylny znak, e wpobliu jest inny niemiertelny. Wampir, stwierdziam namilisekund, zanim pojawi si przy mnie. Do licha, ale oni sszybcy.. - Georgino, moja liczna, mj sodki sukubie, moja boginirozkoszy - wyrecytowa, kadc teatralnie donie na sercu.Cudownie. Tylko tego mi byo trzeba. Duane jest chybanajbardziej oblenym niemiertelnym, jakiego znam. Goli</p><p>jasne wosy tu przy skrze i przejawia fatalny gust zarwnojeli chodzi o strj, jak i dezodorant.- Id sobie, Duane. Nie mam ci nic do powiedzenia.</p></li><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 7/48</p><p>- Oj, nie bd taka - zagrucha, kadc rk na drzwiachsamochodu, ktre chciaam otworzy. - Nawet ty nie moesz</p><p>tym razem udawa cnotki. Popatrz na siebie. Promieniejesz.Udane polowanie?Nachmurzyam si na t aluzj do yciowej energii Martina- wiedziaam, e spowija mnie jak obok. Uparciesprbowaam otworzy drzwi, przytrzymywane przezDuane'a. Bez skutku.- Sdzc po tym, jak wygldasz, bdzie nieprzytomnyprzez par dni - doda wampir, przygldajc mi si uwaniej.</p><p>- Domylam si, e ktokolwiek to by, podobaa mu sijazda. I na tobie, i do pieka. - Posa mi leniwy umiech,odsaniajc koniuszki spiczastych zbw. - To musia by ktowyjtkowy, skoro teraz wygldasz tak sexy. Co to si stao?Mylaem, e obsugujesz tylko szumowiny. Prawdziwychsukinsynw.- Zmiana polityki. Nie chciaam ci dawa faszywejnadziei.</p><p>Pokrci gow z podziwem.- Och, Georgino, na ciebie zawsze mona liczy. Twojedocinki nigdy nie rozczarowuj. Zawsze wiedziaem, e dziwkipotrafi robi uytek z jzyka i w pracy, i poza ni.- Puszczaj - warknam, jeszcze mocniej szarpic zadrzwi.- Gdzie ci si tak spieszy? Mam prawo wiedzie, co tyi pdiabl tam robilicie. Eastside to mj teren</p><p>- Nie musimy si stosowa do waszych podziawterytorialnych, i dobrze o tym wiesz.- Mimo to grzeczno nakazuje przynajmniej siprzywita, kiedy jest si w okolicy. Poza tym dlaczego nigdynie spotykasz si ze mn? Naley mi si troch czasu w twoimtowarzystwie. Z tamtymi fajfusami spdzasz go mnstwo.</p></li><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 8/48</p><p>Fajfusy, o ktrych wspomnia, to moi przyjaciele i jedyneprzyzwoite wampiry, jakie znam. Wikszo wampirw - jak</p><p>Duane - jest arogancka, pozbawiona ogady i ma obsesj napunkcie wasnego terytorium. Podobnie jak wielumiertelnych mczyzn, ktrych spotykam.- Jeli mnie nie pucisz, poznasz cakiem noweznaczenie wyraenia grzeczno".Okej, to by kiepski tekst, ale nic lepszego nie zdoaamwymyli na poczekaniu. Mj zowrogi ton by wyrazembrawury, niczym wicej, i Duane o tym wiedzia. Sukuby s</p><p>obdarzone charyzm i zdolnoci zmieniania postaci;wampirom dostay si nadnaturalna sia i szybko. Cooznacza, e jedno z nas jest chtniej widziane na przyjciach,a drugie potrafi zama czowiekowi nadgarstek jednymuciskiem doni.- Grozisz mi? - Pogaska mnie po policzku, tak edostaam gsiej skrki. W zym znaczeniu. Zrobiam unik. - Tourocze. I nawet mnie krci. Fajnie byoby zobaczy troch</p><p>agresji w twoim wykonaniu. Moe gdyby zachowaa si jakgrzeczna dziewczynka... au! Ty suko!Widzc, e ma zajte obie rce, wykorzystaam okazj.Byskawiczna przemiana i na mojej prawej doni pojawiy siomiocentymetrowe szpony. Chlasnam go nimi po policzku.Jego nadprzyrodzony refleks nie pozwoli mi na wiele, alezdyam utoczy mu krwi, zanim chwyci mnie za nadgarsteki przycisn mi rk do samochodu.- No co? Za mao agresji jak na twj gust? - wydusiam,opanowujc bl. Kolejny tekst jak z filmu.- Urocze, Georgino. Naprawd urocze. Zobaczymy, jakabdziesz urocza, gdy...</p><p>W ciemnoci rozbysy reflektory. Z bocznej ulicy wyjechasamochd i skrci w nasz stron. Dostrzegam niepewno</p></li><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 9/48</p><p>na twarzy Duane'a. Nasze tete-a-tete z pewnoci zostaozauwaone przez kierowc. Cho Duane z atwoci mgby</p><p>zabi miertelnika, ktry zechciaby interweniowa - do licha,przecie y z zabijania miertelnikw - to zabjstwo wpoczeniu z napastowaniem mojej osoby nie byoby dobrzewidziane przez naszych przeoonych. Nawet taki dupek jakDuane musia pomyle dwa razy, zanim uruchomibiurokratyczn machin.- Jeszcze nie koniec - sykn, puszczajc mjnadgarstek.</p><p>- Oj, chyba jednak tak. - Teraz, majc wsparcie, czuamsi odwaniejsza. - Nastpny raz, kiedy si do mnie zbliysz,bdzie twoim ostatnim.- Trzs si ze strachu - wycedzi z szyderczymumieszkiem. Jego oczy bysny w mroku, i ju go nie byo.Rozpyn si w nocy w chwili, kiedy samochd nas mija.Bogu niech bd dziki za schadzk czy lody, czy co tamwycigno kierowc</p><p>z domu w odpowiedniej chwili.Czym prdzej wsiadam do swojego auta i odjechaam, chcc</p><p>jak najszybciej znale si w centrum. Prbowaam ignorowadrenie doni na kierownicy, ale prawda bya taka, e Duanemnie przerazi. Wiele razy mwiam mu, eby si odwali wobecnoci moich niemiertelnych przyjaci, ale rozmowa znim sam na sam na ciemnej ulicy to byo zupenie co innego,szczeglnie e wszystkie moje pogrki byy goosowne.Nie cierpi przemocy. Pewnie to dlatego, e miaam okazjy w epokach tak okrutnych i brutalnych, i wspczesnymnie pomiecioby si to w gowie. Ludzie mawiaj, e terazyjemy w brutalnych czasach, ale nie wiedz, o czym mwi.Oczywicie, wieki temu mona byo odczuwa pewnsatysfakcj, wiedzc, e gwaciciel zostanie wykastrowany zaswoje zbrodnie szybko i bez niekoczcych si przedstawie</p></li><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 10/48</p><p>w sali sdowej czy wczeniejszego zwolnienia za dobrezachowanie". Na nieszczcie ci, ktrzy zajmuj si</p><p>samosdami i bior prawo w swoje rce, mao kiedy wiedz,gdzie wyznaczy sobie granic, sto razy bardziej wol wicbiurokracj dzisiejszego systemu sdowniczego.</p><p>Przypomniawszy sobie podejrzenie, e mojego zbawcwygonia z domu chtka na lody, uznaam, e i mnie dobrzezrobi may deser. Kiedy wjechaam ju do Seattle, wpadamdo caodobowego supermarketu i odkryam, e jaki</p><p>marketingowy geniusz stworzy lody o smaku tiramisu.Tiramisu i lody. Pomysowo miertelnych nie przestaje mniezdumiewa.W drodze do kasy minam stoisko z kwiatami. Byy tanie i niepierwszej wieoci, ale zobaczyam, e jaki mody czowiekpodszed i przyjrza im si nerwowo. W kocu wybra kilkachryzantem w kolorach jesieni i poszed sobie. ledziam gotsknym wzrokiem, troch zazdroszczc dziewczynie, ktra</p><p>miaa je dosta.Jak zauway Duane, zwykle eruj na draniach -mczyznach, ktrym mog robi krzywd albo pozbawia ichprzytomnoci na kilka dni bez wyrzutw sumienia. Tacy nieprzysyaj kwiatw i z zasady unikaj wszelkichromantycznych gestw. Co do facetw, ktrzy przysyajkwiaty, hm, c, unikam ich. Dla ich wasnego dobra. Tonietypowe dla sukuba, ale jestem zbyt zblazowana, eby</p><p>jeszcze si przejmowa, co mi wypada, a co nie.Smutna i samotna wybraam sobie bukiet czerwonychgodzikw i zapaciam za nie i za lody.Kiedy wrciam do domu, zadzwoni telefon. Odoyamzakupy i spojrzaam na wywietlacz. Numer zastrzeony.- Mj pan i wadca - powiedziaam do suchawki. -Doskonae zakoczenie doskonaego dnia.</p></li><li><p>8/9/2019 Melancholia sukuba Richelle Mead rozdziay 1-4</p><p> 11/48</p><p>- Daruj sobie arty, Georgie. Dlaczego dokuczaszDuane'owi?</p><p>- Jerome, ja... co?- Wanie dzwoni. Powiedzia, e napada na niegobez powodu.- Napadam? Na niego? - Byam oburzona. - To onzacz! Zakrad si do mnie i...- Uderzya go?- No wic...- Uderzya czy nie?</p><p>Westchnam. Jerome jest arcydemonem na terenie Seattle imoim przeoonym. Jego zadaniem jest zarzdzanie nasztrzdk, pilnowanie, ebymy wypeniali swoje obowizki, itrzymanie nas w ryzach. Ale, jak kady leniwy demon, wolimie z nami jak najmniej roboty. Jego irytacja a buchaa zesuchawki.- Tak jakby. Waciwie bardziej go zadrapaam.</p><p>- Rozumiem. Zadrapaa. I grozia mu...</p></li></ul>