ocena podręczników fizyki dla zasadniczej szkoły zawodowej

  • Published on
    11-Jan-2017

  • View
    218

  • Download
    2

Embed Size (px)

Transcript

  • OCENA PODRCZNIKW FIZYKI DLA ZASADNICZEJ SZKOY ZAWODOWEJ Sekcja matematyczno-przyrodnicza Komisji PAU do oceny podrcznikw szkolnych ocenia podrczniki fizyki dla zasadniczej szkoy zawodowej. W chwili obecnej szkoa ta trwa rwnie dugo, jak liceum, ale nie daje moliwoci podjcia po niej wyszych studiw, co niewtpliwie powoduje negatywn selekcj kandydatw i stawia szczeglne wymagania prostoty i jasnoci przygotowanym dla nich podrcznikom. Komisja oceniaa sze podrcznikw dostpnych na rynku: pi dopuszczonych przez MENiS do uytku szkolnego i jeden, ktry nie znajduje si jeszcze na stosownej licie, ale zapewne wkrtce si na niej znajdzie. Poniej przedstawiamy recenzje w kolejnoci alfabetycznej wydawnictw i kolejnoci alfabetycznej autorw recenzji. 1. Wydawnictwo Operon. S. Brzezowski: Fizyka i astronomia, dopuszczony do uytku szkolnego decyzj MENiS 377/03 (w podrczniku brak numeru i informacji o recenzentach).

    a) opinia Krzysztofa Fiakowskiego Podrcznik obejmuje tylko 151 stron, podzielonych na 4 czci: Mechanika, Elektryczno, Elementy termodynamiki i Elementy astronomii. Mimo tak skromnej objtoci omwione s niemal wszystkie zagadnienia wymienione w podstawie programowej. Najobszerniejsze s dwie pierwsze czci, w ktrych znajdujemy podstawowe pojcia kinematyki i dynamiki, zagadnienia elektrostatyki, przepywu prdu i pola magnetycznego z uwzgldnieniem indukcji. Termodynamika obejmuje jedynie pojcie temperatury, przemiany gazu doskonaego i dwa prawa termodynamiki. Rodzaje oddziaywa s porwnane na dwu stronach, a zagadnienia astronomiczne omwione na 20 stronach. Podrcznik zawiera tabele z wykazem jednostek ukadu SI, wartociami wybranych staych fizycznych, przedrostkami do tworzenia wielokrotnoci, alfabet grecki i wybrane dane astronomiczne, nie zawiera za to niestety indeksu hase ani nazwisk. Od pierwszej strony wida, e autor rozumie trudnoci ucznia szkoy zawodowej w przyswojeniu sobie poj fizyki i stara si oswoi je przez proste przykady z ycia codziennego, bogate ilustracje zdjciowe i prostot wzorw. Nie rezygnuje przy tym ze cisoci. Nieuchronn konsekwencj jest wic niestety znaczne ograniczenie zakresu materiau. Jedyne rodzaje ruchu omawiane w kinematyce to ruchy prostoliniowe o staym zwrocie prdkoci. Pozwala to autorowi na do ryzykowne utosamienie prdkoci, czyli wielkoci wektorowej, z szybkoci (jej wartoci). Niestety wprowadza to sytuacj, w ktrej sam autor chwilami zapomina, czy mwi o skalarach, czy o wektorach. Np. na str. 24 znajdujemy zwrot sia rwna wartoci ciaru, na str.31 i 40 z przyspieszeniem a=F/m, na str.58 kolejne wzory skalarne na si i ciar, cho zaraz potem pojawia si wzr wektorowy. Wydaje si, e bd popeniono ju w pierwszym rozdziale, gdzie naleao przyzna, e prdko i przyspieszenie to wektory i poda wasnoci wektorw. Uyty formalizm nie daje moliwoci omwienia realistycznych ruchw w polach (choby rzutw w polu grawitacyjnym). Nie ma te ruchu po okrgu, wic omwienie Ukadu Sonecznego i innych ukadw astronomicznych jest czysto opisowe. Ucze dowiaduje si z krtkiej wzmianki na str.122, e Ziemia i inne planety kr dookoa Soca po torach zblionych do okrgw w wyniku si grawitacji, ale nie wyjania mu si, dlaczego tak jest. Ta wada podrcznika jest, jak si zdaje, wiadom decyzj autora, ktry uzna, e szerszy materia i bardziej skomplikowane problemy byyby zbyt trudne do opanowania dla uczniw ZSZ. Wypada wyrazi al, e nie sprbowa jednak poszerzy mechaniki, by moe kosztem do obszernego materiau opisowego w czci astronomicznej, albo niektrych dodatkw Czy wiecie, e... (np. ze str.14). W obecnej formie podrcznika nie mona uzna, e haso z podstawy programowej Pola si i ich wpyw na charakter ruchu jest waciwie omwione. Omawiam ten zarzut szeroko, bo jest to gwne zastrzeenie, jakie mam do tego podrcznika. W odrnieniu od wikszoci konkurencyjnych podrcznikw nie ma w nim jawnych bdw merytorycznych, faszywych wnioskowa ani niecisoci. Zdarzaj si wprowadzenia niezdefiniowanych poj (np. brya sztywna na str.20, przypis 2) lub literwki (przedziwzicia na str.38), ale jest ich bardzo mao. Oceniam wic podrcznik wysoko, ale nie mog go uzna za kwalifikujcy si do wyrnienia ze wzgldu na niekonsekwentne traktowanie wielkoci wektorowych i dwie wady formalne: niezgodno z podstaw programow i brak indeksu. Uwaam, e autor powinien usun te wady, a wtedy podrcznik moe sta si najlepszym i wrcz wzorowym podrcznikiem dla ZSZ.

    b) Opinia Jerzego Kuczyskiego Uwagi oglne Z prawdziw przyjemnoci stwierdzam, e ksika jest bardzo dobra. Wydana porzdnie, na dobrym papierze i z niezymi ilustracjami. W niewielkiej objtoci (ok. 150 stron redniego formatu) Autorowi udao si zmieci sporo materiau, co waniejsze z bardzo ma iloci mao istotnych bdw. Wytknite uchybienia, maj charakter marginalny a czsto s wrcz polemik majc charakter sugestii innego ujcia a wic czciowo nale do sfery gustu (pamitajmy: de gustibus non est disputandum). Na szczegln uwag zasuguje umieszczenie w ksice przeznaczonej dla bardzo elementarnie ksztaconej modziey wielu faktw i rozumowa ktre dla licealistw s traktowane po macoszemu. Mam tu przede wszystkim na myli porzdne wyjanienie sensu pola potencjalnego i podkrelenie roli ukadw inercjalnych. Do pewnych brakw bybym skonny zaliczy brak zapisanej explicite i skomentowanej transformacji Galileusza. Innym brakiem jest nie umieszczenie w ksice indeksu. S tam natomiast tablice. Niestety i one nie budz zachwytu wydrukowane bardzo luno zajmuj sporo miejsca (sze stron) i niewiele informacji. Na tej powierzchni papieru mona by zmieci cakiem solidne tablice astronomiczno-fizyczne. Poza tym w czci astronomicznej wiele wartoci budzi powane wtpliwoci. Oglnie za najsabsze w podrczniku uwaam dwa rozdziay. Jednym jest ju tradycyjnie rozdzia dotyczcy astronomii. Napisany, chyba wiadomie, do infantylnie nie przynosi ani wanych ani ciekawych informacji. Do pewnego stopnia Autora rozumiem w zaoonej objtoci zbyt solidnego wykadu zamieci si nie da zbir ciekawostek nie powizanych logicznie w podrczniku jest nie do przyjcia. Zapewne std pomys do infantylnej, dla dorosych ludzi jakimi s wspczeni uczniowie szk zawodowych (warto zda sobie spraw w

  • wieku wielu Czytelnikw tej ksiki Autor by ju studentem!), podry. Za drugi sabo napisany rozdzia uwaam rozdzia dotyczcy magnetyzmu. Napisany jest zupenie przecitnie i odbiega od standardu rozdziaw dotyczcych pola elektrycznego. Uwaam, e podcignicie go do poziomu pozostaych rozdziaw byoby uzasadnione. W szczeglnoci naleaoby jasno wskaza rnice midzy charakterem pola magnetycznego a polem typu potencjalnego. W sumie uwaam, e ksika jest bardzo udana a do niewielka inwestycja w jej popraw moe jeszcze znacznie podnie jej walory. Uwagi szczegowe: Str. 15 zadanie 2 to nie jest szczliwy pomys jak wiadomo na drodze do Ksiyca panuje prnia wic z dwikiem s kopoty. Co szkodzi poda co realistycznego. Str. 19 zadanie 2. Nieprawda, e nie ma ciaa z ktrym mona zwiza ukad odniesienia narzucajcym si rozwizaniem jest Sonce. Jeeli chcie uwzgldni ruch Ziemi wok Soca to pozostaj gwiazdy stae i to jest to najrozsdniejsze rozwizanie. zadanie 5, odczytanie z rozsdn dokadnoci odlegoci midzykontynentalnej korzystajc z atlasu typu szkolnego jest

    niemoliwe. Str. 20 zadanie 7, prdko Soca zdecydowanie za dua. Str. 28 zauwaa si niczym nie uzasadnione uycie skomplikowanych pomocy dowiadczalnych jeeli jeszcze st pneumatyczny mona przekn to zwijarka jest naprawd zbdna ten sam efekt uzyskuje si wieszajc obcinik za bloczkiem. Str. 32 jeeli ju powiedziao si, e sia przycigania ziemskiego jest proporcjonalna do masy i podkrelao to jako bardzo wane to dobrze by byo doda e dotyczy to rwnie innych cia niebieskich (Czy wiesz e...). Str. 36 z gstymi substancjami jako smarem Autor przesadzi. Najlepszym smarem jest gaz p. st pneumatyczny. Str. 42 jeeli jeszcze z polem grawitacyjnym mona by si zgodzi, e to pewne zaburzenie przestrzeni to o polu elektrostatycznym tak mwi nie mona. Podobnie o polu magnetycznym. Str. 48 przypis; meteorem nazywamy kade zjawisko przelotu meteoroidu przez atmosfer. Tym samym niekoniecznie musi nastpi odparowanie. Dla porzdku mona doda, e gdy obserwujemy inne zjawiska (np. dwik) i jasno jest na tyle dua by zobaczy je w dzie to meteor nazywamy bolidem. Ale bolid to gatunek meteoru. - z tym rozarzaniem kuli ziemskiej to pewna przesada! Warto wykona odpowiedni rachunek, jest bardzo pouczajcy. Str. 50 opowieci o kryzysie energetycznym wydaj si by mocno przesadzone. Str. 63 bd drukarski dotyczcy obszarw. Str. 65 sowo dipol powinno si pojawi ju na str. 61 przy okazji rozwaa zwizanych z rysunkiem 3.10. Str. 67 zamiast sw mona udowodni naleaoby si odwoa do argumentw z perpetuum mobile tak jak to zrobiono przy okazji grawitacji. Str. 80 rys 3.38 bdny powietrze zimne stanowi klin wchodzcy pod ciepe. Poza tym nie podoba mi si okrelenie na czele (lepiej byoby na czole) i tak zwanego. To si dzieje na froncie (i nie tylko np. na linii szkwaw jest tak samo) chodnym (drugiego rodzaju) lub zokludowanym bdc jednym z jego elementw. Rzecz bardzo ciekawa cho ma do niewiele wsplnego z tematem rozdziau. Str. 82 uwaga na dole jeszcze dwa zdania i mona by wskaza, e w wielu przypadkach sia wynika ze zmiany energii w przestrzeni czyli, e jest gradientem potencjau. Szkoda, e Autor si o to nie pokusi bo wyjanio by to wiele problemw. Str. 84 w tym miejscu warto by poda typow prdko unoszenia elektronw. Str. 92 jeeli byo poprzednio o potencjalnoci pola to naleaoby ten problem w stosunku do pola magnetycznego omwi. Tym bardziej, e w tym przypadku rzecz ma si zupenie inaczej! Wzr na si Lorentza nie tylko, e niekompletny (brak czci elektrycznej zwykle za si Lorentza uwaa si si dziaajc w polu elektromagnetycznym, p. np. Sownik Fizyczny TAL 1994), ale bez wystarczajcego komentarza dotyczcego kierunkw. Rzecz nie tyko wana ale i trudna. W ostatecznoci mona by przyj , e rozwaamy tylko przypadek prostopady, ale trzeba to jasno zapisa. Str. 99 znacznie waniejsza jest deklinacja o ktrej wypadaoby co powiedzie! Str. 110 definicyjnych rwnoci nie wolno przyblia. Tym samym podane przejcie ze skali Kelwina na Celsjusza jest bdne. Str. 128 z tym spaniem gdy Wenus jest gwiazd porann Autor przesadzi w zimie to bywa nawet po smej rano wic idc do szkoy mona j swobodnie zobaczy bez nadmiernie wczesnego wstawania. Str. 132 Neptun to nie krace Ukadu Sonecznego dalej jest pas Kuipera i obok Oorta. Str. 134 nie sklasyfikowano miliarda galaktyk rzeczy w takiej iloci nie ma sensu nawet liczy rok to ok. 7103 sekund wic liczc co sekund jedn sztuk trwaoby to ok. 30 lat nikt nie straci czasu na tak mao rozsdn czynno ilo galaktyk si szacuje metodami statystycznymi. Str. 137 z tymi gwiazdozbiorami to mi si nie podoba! Pomijajc problem gwiazdozbiorw i znakw punkt Barana wypada ok. 21 marca a najbliszy punkt gwiazdozbioru Baran jest odlegy od niego prawie 300 stopni czyli ok. miesica. W gwiazdozbiorze Barana Soce jest wic dopiero w drugiej poowie kwietnia. By morze jest bd drukarski i chodzi o 21 a 31 marca ale wwczas mamy do czynienia ze znakami (i astrologi). Jak by nie byo co jest le. Str. 144 o pywach nie najlepiej. Rzecz i do prosta i ciekawa. A brakuje tu dwu rzeczy. Po pierwsze wartoci ok. 0,5 metra dla Ksiyca 0,25 metra dla Soca. po drugie tego, e pyw stanowi si wymuszajc w stosunku do akwenu. I jeeli okres drga wasnych morza jest bliski (lub bliski wielokrotnemu) to ... A gdy nie to ... Dla Batyku okres drga wasnych jest odlegy od doby i pyww nie ma. Dla morza Pnocnego bliski, wic pywy regularne i klasyczne pdobowe. Okres drga wasnych

    morza mona oszacowa korzystajc z wzoru ghLT 2= gdzie L dugo zbiornika h jego gboko a g przyspieszenie

    ziemskie. Tablice astronomiczne, str. 150151 wiele wartoci budzi powane wtpliwoci na przykad wiek Wszechwiata jest wyranie zawyony (obecnie przyjmowane 13 mld lat a podane 20) liczba gwiazd w Galaktyce zaniona (podana 150 mld, bliej

  • rzeczywistoci 300) podobnie zaniona jest liczba ksiycw (np. Jowisz podano 16 a na wiosn 2003 byo znanych 60). Dodatkowo tabele s sporzdzone do niechlujnie obok danych bardzo przyblionych podane s wartoci z kilkoma miejscami po przecinku. Rysunek Ukadu Sonecznego te nie budzi zachwytu orbita Plutona jest nachylona do ekliptyki o 17 stopni a nie jak na rysunku ok. 40.

    c) Opinia Andrzeja Staruszkiewicza

    Gdy dwa lata temu zgodziem si nieopatrznie wzi udzia w pracach Komisji PAU do Oceny Podrcznikw Szkolnych, nie miaem zupenie waciwego wyobraenia o tym co sobie cigam na gow: konflikty z Autorami i Wydawcami, oskarenia o stronniczo i niekompetencj a przede wszystkim brak podstaw do przekonania o sensownoci tej pracy i zwizanej z ni straty czasu. Pomimo negatywnego stosunku emocjonalnego do swej dziaalnoci zaczem j w nieuchronny sposb racjonalizowa. Uznaem, e przy ocenie podrcznika trzeba najpierw odpowiedzie sobie na kilka pyta zasadniczych. (1)Czy autor i wydawca w ogle wiedz jak skada si teksty matematyczne ? (2)Czy autor potrafi sformuowa np. zasady dynamiki Newtona lub okreli pojcie pola nie przekraczajc granic naukowej poprawnoci ? (3)Czy autor nie robi kardynalnych a jednoczenie popularnych bdw naukowych, takich np. jak twierdzenie, e praca siy tarcia po zamknitej drodze jest rwna zeru lub, e si grawitacji dziaajc na ciao rozcige mona zastpi jedn si zaczepion w rodku masy? (W prawdziwo tego ostatniego twierdzenia zdaje si wierzy nawet Cambridge University Press, jak to wynika z polskiego tumaczenia angielskiego podrcznika wydanego niedawno przez wydawnictwo Nowa Era.) (4) Czy autor stara si kontrolowa prawdziwo informacji historycznych, filozoficznych, biograficznych etc. ktre podaje, czy te powtarza jedynie podrcznikowy folklor? (5)Czy autor daje sobie rad z zagadnieniami fizyki wspczesnej ? Dopiero po uzyskaniu pozytywnej odpowiedzi na te pytania jest sens zastanawia si nad pytaniami wyszego rzdu, np. o trafno doboru materiau, zgodno z obowizujc podstaw programow a przede wszystkim o celowo dalszego doskonalenia podrcznika. Z prawdziw przyjemnoci stwierdzam, e podrcznik Sawomira Brzezowskiego warto dalej udoskonala. Umieszczone niej uwagi naley uwaa za mj niewielki wkad w to dzieo. Uwaga oglna. Autor naduywa notki zamieszczonej u dou strony jako sposobu prowadzenia wykadu. Np. na str.60 i 61 podstawowe zasady rachunku wektorowego s wyoone w notkach. Moim zdaniem zasady te powinny by wydrukowane na najbardziej eksponowanym miejscu i ujte w ramki. Uwagi szczegowe. Str. 13. Autor chyba niepotrzebnie wchodzi w bardzo trudn spraw mierzenia czasu, czego skutkiem jest nastpujce zdanie: Do pomiaru czasu moe posuy dowolny powtarzajcy si proces fizyczny. To nie jest prawda. Kometa Halleya stanowi niewtpliwie powtarzajcy si proces fizyczny ale nie moe by uyta do mierzenia czasu bo z powodu silnie eliptycznej orbity podlega nieperiodycznym perturbacjom. Do mierzenia czasu moe suy jedynie zjawisko bdce cile okresow funkcj matematycznego czasu Newtona. Jak takie zjawisko znale lub wykreowa to osobne zagadnienie. John Harrison , twrca pierwszego zegara pozwalajcego okreli...

Recommended

View more >