Wartość Życia

  • View
    218

  • Download
    3

Embed Size (px)

DESCRIPTION

Zbir yciorysw spisanych w ramach dziaalnoci Stowarzyszenia My-Life

Transcript

  • 1Warto yciaLubuscy seniorzy historie opowiedziane

    Marzena SodownikKrzysztof Wojciechowski

  • Warto yciaLubuscy seniorzy historie opowiedziane

    Subice, 2007

  • Publikacja zostaa wydana na zlecenie Fundacji na rzecz Collegium Polonicumul. Kociuszki 1, 69-100 Subicewww.fundacjacp.org

    Idea i nadzr:Krzysztof Wojciechowski

    Kierownictwo projektu:Monika Kononowicz

    Redakcja:Marzena Sodownik

    Korekta:Katarzyna Buchwald-Piotrowska

    Wydawca:Piktogram Polska

    Projekt graficzny i skad:Tomasz Stefaski | stefan@piktogram.com

    Fotoedycja:Adam Czerneko

    Zdjcie na obwolucie:Pawe Modkowski | www.locolot.pl

    Druk:Drukarnia Ksiy Werbistw

    ISBN:978-83-923762-2-4

    Publikacja powstaa w ramach projektu Biograf, finansowanego przez rzdowy program Fundusz Inicjatyw Obywatelskich

    Subice, 2007

  • Nigdy nie zapominaj najpikniejszych dni twego ycia!

    Wracaj do nich, ilekro w twym yciu wszystko zaczyna si wali.

    Phil Bosmans

  • Spis treci

    Sowo wstpne 9

    Rozdzia I Dziecistwo i dom rodzinny 19

    Rozdzia II Szkolne lata 45

    Rozdzia III Wojna i wysiedlenia 63

    Rozdzia IV Modo i mio 115

    Rozdzia V Na Ziemiach Odzyskanych 139

    Rozdzia VI Pasje i zainteresowania 157

    Rozdzia VII Lekcje od ycia 167

    Rozdzia VIII Moje ycie z MY LIFE 183

  • 8

  • 9Sowo wstpne yjemy by moe nie w najlepszym z moliwych wiatw, ale w najlepszym z dotychczasowych. Stwierdzenie to razi moe swoim optymizmem zwaszcza wobec tylu ko-potw dnia codziennego, a take najrniejszych zaburze politycznych, lecz obiek-tywny obraz naszej sytuacji, przynajmniej sytuacji mieszkacw Europy rodkowej, zdaje si w optymizm usprawiedliwia. Po pierwsze mamy pokj. Rekord pokojowego wspycia w Europie zwany belle epoque, czyli lata 1871-1914, zosta pobity przez epok po II Wojnie wiatowej, trwajc ju 62 lata. Istotna jest rwnie tre owych pokojowych czasw. Wwczas militarne rytuay dominoway nad wszystkimi innymi formami komuni-kacji spoecznej. Dzi po okresie zimnowojennych napi dominuje trend do midzynarodowej wsppracy. Po drugie zdecydowanie wydua si ludzkie ycie. Jeszcze w poowie XIX wieku ludzie yli rednio po 45 lat. Dzisiaj przekraczaj osiemdziesitk. W Polsce wprowadzenie gospodarki rynkowej i demokracji spowodowao istn eksplozj du-goci ycia.1 Poprawia si jako wyywienia: spado rednie spoycie ziemniakw i wyrobw mcznych, wzroso spoycie warzyw i owocw oraz misa. Wdka, w po-nury narkotyk, majcy odczyni szaro i beznadziejno otoczenia, ustpuje na sto-ach miejsca lejszym trunkom. W gr poszy wszystkie inne wskaniki zamonoci wyposaenie w sprzt gospodarstwa domowego, samochody, a nawet mieszkania. Cho niepoliczalne, to jednak zalety wolnoci s najbardziej widoczne. Swobody demokratyczne oraz swoboda podrowania i pracy ziciy si w stopniu wikszym ni mona byo przewidywa jeszcze 20 lat temu. Nawet ten, kto przyznaje, i obiektywnie rzecz biorc, powody do zadowole-nia u czonkw naszego spoeczestwa s wyrane, musi przyzna, e nie zostao ono tym samym wprawione w stan euforii. Nierwny jest bowiem podzia owocw post-pu. S w Polsce warstwy, ktre odmieniy swoje ycie tak radykalnie, e nie rni si ono stylem od ycia rednich i wyszych warstw na Zachodzie. S te wielkie grupy spoeczne, ktre w subiektywnym odczuciu nie tylko na skoku cywilizacyjnym nie zy-skay, ale wrcz straciy. Z porwnania bowiem, a nie z jakiegokolwiek obiektywnego poziomu dbr czerpiemy poczucie satysfakcji. Ten, kto ma w zasigu wzroku lepiej sytuowanych i bogatszych, zawsze bdzie odczuwa wewntrzne napicie, kace mu

    1 rednia warto dalszego trwania ycia w chwili urodzenia wynosia w latach 1985-86 66,9 lat dla m-czyzn oraz 75, 3 lat dla kobiet (GUS 1989: Rocznik statystyczny 1989. Warszawa: Gwny Urzd Statystycz-ny, 58) . Warto ta nie ulega znaczcej zmianie do roku 1995 67,6 lat dla mczyzn oraz 76, 39 lat dla kobiet. W roku 2006 natomiast wynosia ju 70,93 lat dla mczyzn i 79,6 lat dla kobiet (GUS 2007: Tablice trwania ycia 1995-2006. Warszawa: Gwny Urzd Statystyczny, dane dostpne na http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_trwanie_zycia_01_lifetables1995-2006.xls).

  • 10

    jako si wobec wasnego upoledzenia opowiedzie aktem pogodzenia i pokory, albo resentymentu bd nienawici, czy wrcz buntu. Zreszt pozycja zajmujcych szczyty hierarchii spoecznej te jest chwiejna. Czowiek jest istot nienasycon i ka-de nowe dowiadczenie, kady nowy bodziec wiadczcy o istnieniu lepszej jakoci ycia, wytrca go z rwnowagi. W Polsce stan cierpienia podyktowanego wiadomo-ci, i na Zachodzie dzieje si lepiej, jest od wiekw permanentny. I znw odwoajmy si do obiektywnego wymiaru. Nawet jeli zdystansuje-my si wobec wynikajcych z importowanych potrzeb napi, to dostrzec musimy, i w naszym najlepszym z dotychczasowych wiatw trzeba zaj si kilkoma konkret-nymi problemami. Pierwszy z nich to dalszy rozwj cywilizacyjny Polski. Jego skadnikami s zarwno rozwj ekonomiczny, doskonalenie spoecznych instytucji i oglnej sprawnoci zarzdzania spoeczestwem, jak i wychodzenie naprzeciw wyzwaniom globalnym typu migracje, delegacja prerogatyw pastwa na twory nadrzdne (np. Unia Europejska) bd bezpieczestwo. Drugi to zdecydowanie ochrona rodo-wiska. Przemiany rodowiskowe, gwnie klimatyczne s w stanie wyzwoli zmiany stawiajce pod znakiem zapytania dotychczasowy ksztat ycia w Europie. Trzeci za to szeroko rozumiana witalno naszego, a razem z nim europej-skiego, spoeczestwa. Pod tym pojciem rozumiemy i procesy demografi czne, jakie z nieubagan konsekwencj w spoeczestwie polskim zachodz, i wynikajce z nich predyspozycje socjopsychiczne tego. Na naszych oczach dokonuje si bowiem eksperyment niespotykany w historii ludzkoci. Zmienia si caa klasyczna struktura spoeczestwa. Tradycyjna piramida, ktrej podstaw stanowiy najliczniej repre-zentowane grupy wiekowe dzieci i modzie, znacznie wszy rodek ludzie w wieku rednim, a ostry czubek osoby starsze, przestaje istnie w niemal wszystkich spoecznociach wysoko rozwinitego wiata. Naley zaznaczy, i charakteryzowaa ona struktur wiekow kadego spoeczestwa, niezalenie od szerokoci geogra-fi cznej i rasy bd religii. Wszystkie zewntrzne czynniki jak wojny, epidemie, kata-klizmy itp. nadszarpyway co najwyej jej brzegi, wycinajc na nich koniunkturalne karby, lecz nie zmieniay jej istoty. Dzisiaj piramida przeksztaca si w przywoajmy wyobrani grafi czn drzewo, bd w grzybek. Oznacza to, e w perspektywie 30-50 lat liczba dzieci zmaleje do tego stopnia, i bdzie mniejsza anieli liczba osb w wieku rednim. Liczba osb dojrzaych i starszych ulegnie natomiast proporcjo-nalnemu zwikszeniu, czynic ze starcw najliczniejsz grup spoeczn. Przyczyn tego fenomenu jest oczywicie dobrodziejstwo rozwinitej cywilizacji: wysoki po-ziom dobrobytu cznie z opiek zdrowotn, niesychana dugo ycia, brak wojen, a take rozmaito bodcw rozwinitej cywilizacji, ktra sprawia i rodzenie i wy-chowywanie dzieci staje si zajciem mao atrakcyjnym. Zmieniajce si proporcje demografi czne postawi spoeczestwo przed koniecznoci opracowania caego szeregu nowych rozwiza. Jak bowiem utrzyma dotychczasowy system emerytal-

  • 11

    ny, jeeli w roku 2002 warto przecitnej emerytury w Polsce wypracowywao 5,05 pracownika, bd dokadniej osb w wieku produkcyjnym, w roku 2030 bdzie to za tylko 2,372? Jak utrzyma istniejce instytucje spoeczne, jeli w 2002 roku mo-dych, uczcych si ludzi byo o ok. 5% wicej ni emerytw (17,4%:12,8%), a w roku 2030 osb w wieku nauki bdzie ponad dwa razy mniej ni osb w wieku poproduk-cyjnym? Czy poowa szk zostanie przeksztacona w domy starcw? Zaznaczmy, i o ile zjawiska dotyczce rodowiska mog, ale nie musz zarysowa si w penym ksztacie, o tyle procesy demografi czne dziaaj z elazn konsekwencj, Dzieci, ktre nie urodziy si w latach osiemdziesitych lub dziewidziesitych zeszego stulecia, ju si nigdy nie narodz. Natomiast osoby, ktre urodziy si 30 lat wczeniej, y bd zgodnie z nieubagan logik statystyki, a osign przecitnie 82 lub wicej lat. I gdyby nawet obdarzony niezwyk perswazj polityk nakoni obywateli i Pol-ski, i Europy do zajcia si natychmiast podzeniem i wychowywaniem dzieci miast karierami i wakacjami za granic, to i tak dzisiaj spodzone dzieci przejm ciar utrzymywania emerytw dopiero za 30, 40 lat. A poza tym nikt ju tylu potomkw nie napodzi, aby odtworzya si tradycyjna piramida. Rozdty bowiem kapelusz grzybka osb starszych wymagaby dla odtworzenia struktury piramidy w samym polskim spoeczestwie pojawienia si dodatkowych 60-70 milionw ludzi. Zatem stoimy w obliczu spoeczestwa starcw. Czy jest to tragedia? Ab-solutnie nie. W spoeczestwie starcw brakuje co prawda szczebiotu dzieci, ale pojawia si cay szereg sympatycznych zjawisk. Na przykad spada ilo wypadkw drogowych. Spada z tej prostej przyczyny, i 25% procent wypadkw drogowych po-peniaj modzi mczyni w wieku 18-24 lat, co stanowi zarazem najwikszy wska-nik liczby wypadkw na 10 000 populacji (19,433). Spadek liczebnoci tej grupy wiekowej o poow oznacza spadek o co najmniej poow iloci zabitych na drogach. Co najmniej, bowiem to interakcje z innymi modymi wyzwalaj ducha junackiego. Obcowanie ze starszymi natomiast wyranie modych ludzi temperuje. Spada bdzie oglna tendencja do dokonywania przestpstw. A przynajmniej tych, ktre zwizane s ze stosowaniem brutalnej siy fi zycznej. Trendy te wyrane s w krajach o rosncej przecitnej wieku. Zmniejsza si bdzie rwnie agresywno rozu-miana jako zamiowanie do rytuaw wojennych i gotowo do stosowania pastwowej przemocy na skal midzynarodow. Oczywicie, zjawiska te nie gwarantuj wewntrz-nego i zewntrznego pokoju, ale wzmacniaj jego prawdopodobiestwo. I byoby to najbardziej optymistyczne przesanie naszej analizy, gdyby nie fakt, i to wanie w spadek agresywnoci oznacza jednoczenie spadek witalnoci oglnej spoeczestwa, ktry staje si problemem by moe wikszym ni susze i powodzie razem wzite.